Czy doczekamy się chodników wzdłuż ul. Niepokalanej Panny Marii i Longinusa Podbipięty?

Dwudziesty pierwszy wiek, bogate miasto w samym środku Europy, w którym władze samorządowe uznały, że jest już tak dobrze, że teraz najważniejszą potrzebą jest budowa centrów nauki prezentujących nasze wspaniałe osiągnięcia. Tymczasem w geograficznym centrum Krakowa wciąż brakuje chodników wzdłuż ruchliwych ulic, a w wielu miejscach także kanalizacji. Taka sytuacja panuje między innymi w Łęgu, w rejonie ulic Niepokalanej Panny Marii i Longinusa Podbipięty.

Sytuacja jest oczywiście skandaliczna. O ile ulica NPM jest względnie spokojna i można tu w miarę bezpiecznie chodzić po poboczu jezdni, to sytuacja na sąsiedniej ulicy Podbipięty stwarza poważne zagrożenie zdrowia i życia. Ruch jest tu jak na autostradzie, samochody przekraczają dopuszczalną prędkość, a piesi muszą chodzić wąskim, zabłoconym poboczem, mijani przez rozpędzone auta. Najgorzej mają osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich oraz rodzice z wózkami dziecięcymi, a także małe dzieci. Oczywiście pobocze tej ruchliwej ulicy nie jest dobrym miejscem spacerowym i nikt tu nie spaceruje dla przyjemności. Mieszkańcy chcąc nie chcąc MUSZĄ jednak przejść (lub przejechać na wózku) fragmentem tej ruchliwej ulicy, by dotrzeć do najbliższego przystanku, czy też by wydostać się na sąsiednie, spokojniejsze ulice.

Mieszkańcy nie mogą zrozumieć, jak to możliwe, że Rada Dzielnicy przeznacza pieniądze na remont całkiem niezłych chodników na Dywizjonu 303 i 2 Pułku, zamiast te pieniądze skierować tam, gdzie chodników wzdłuż ruchliwych ulic nie ma wcale. Sprawa jednak nie jest tak prosta, jak się może wydawać. Spróbuję wyjaśnić  niuanse z tym związane i wskazać, jak wygląda sytuacja.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa – „nie da się” zbudować chodników bez kompleksowej przebudowy ulicy

Wydawałoby się – nic prostszego. Nie ma chodnika wzdłuż ul. Niepokalanej Panny Marii lub Podbipięty – Rada Dzielnicy powinna taki chodnik wybudować. Oczywiście nie od razu, ale po kawałku – 50 lub 100 metrów w jednym roku, podobny odcinek w kolejnym – i tak dalej. O ile np. wzdłuż ulicy Isep jest to możliwe, to tutaj niestety nie. Rada Dzielnicy chciała to zrobić, ale absolutnie przeciwny był ZIKIT (Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu), obecnie ZDMK (Zarząd Dróg Miasta Krakowa).

Zdaniem miejskich urzędników, nie wolno zbudować chodnika na tych ulicach, dopóki nie będzie przeprowadzona kompleksowa przebudowa ulicy, połączona z budową brakującego odwodnienia i wymianą instalacji. Urzędnicy miejscy powołują się przy tym na przepisy rozporządzenia Ministerstwa Infrastruktury. Spytałem u źródła – nie do końca jest to prawdą. Ministerstwo dopuszcza budowę chodników również w inny sposób, o czym napiszę w osobnym artykule.

Na to jednak jest inna odpowiedź urzędników ZIKIT/ZDMK. Otóż obie te ulice są w takim stanie, że już dawno potrzebna jest ich kompleksowa przebudowa, zwłaszcza rozwiązanie problemu odwodnienia. Z tym trudno jest się nie zgodzić – potrzebna jak nigdy.  Budowa chodników jako samodzielnego zadania po to, by za 2-4 lata je skuć i dokonać kompleksowej przebudowy ulicy, byłoby rzeczywiście bez sensu.

I tu również się zgadzam – o ile ta przebudowa rzeczywiście nastąpi za te 2-4 lata. Niestety, mieszkańcy słyszą takie zapewnienia już od 20 lat, jak nie więcej. A później obiecana przebudowa nie następuje – bo nie ma pieniędzy.

Walczymy o szybką przebudowę ul. Niepokalanej Panny Marii

W przypadku ulicy Niepokalanej Panny Marii rzeczywiście jest realna jej kompleksowa przebudowa w ciągu najbliższych 2-3 lat. Oczywiście samo się nie zrobiło, ta realna perspektywa przebudowy ulicy to efekt starań i nacisków Mieszkańców, jak również wniosków i poprawek budżetowych złożonych w tej sprawie przez klub radnych miejskich „Kraków dla Mieszkańców”. W tej sytuacji rzeczywiście nie ma co myśleć o budowie chodników jako samodzielnego zadania. Należy kontynuować naciski na Prezydenta, urzędników i radnych, by ta kompleksowa przebudowa ulicy zaczęła się w przyszłym roku, a w tym roku rozpoczęły się prace projektowe – tak jak to wywalczyliśmy.

Jest też zrozumiałe, że nie da się równolegle przebudowywać ul. NPM i Podbipięty. Choćby dlatego, że ulica Podbipięty będzie służyć jako objazd dla zamkniętej ulicy Niepokalanej Panny Marii. Założenie jest więc takie, że przebudowa ulicy Podbipięty rozpocznie się po zakończeniu przebudowy NPM. A więc dopiero po 2023 roku – o ile w ogóle znajdą się na to pieniądze.

Przyjmując to założenie, biorąc pod uwagę czas trwania remontu i doliczając do tego tradycyjne 3-4letnie opóźnienia, realnie rzecz biorąc na chodniki wzdłuż Podbipięty doczekamy się dopiero około 2028-30 roku. Absolutnie nie ma mojej zgody na przyjęcie takiej perspektywy. Nie możemy tyle czekać i trzeba szukać innych rozwiązań. O czym będę pisać w kolejnych artykułach na naszej stronie (po to zresztą powstała) – a i Państwa zachęcam do przesyłania swoich opinii i przemyśleń na ten temat.